Co powoduje, że kukurydza nie wschodzi wiosną lub jest przerzedzona? - Dr hab. inż. Paweł K. Bereś, prof. IOR-PIB

Pytanie zadane w tytule artykułu choć ostatnimi czasy aktualne to zarazem jest ponadczasowe, gdyż zjawisko braku lub ograniczonych wschodów wpływających później na zmniejszenie obsady roślin nie jest czymś nowym i towarzyszy kukurydzy (i innym roślinom także) od początku jej uprawy. Wbrew pozorom niemal na każdej plantacji w kraju można spotkać się ze wspomnianymi problemami, niemniej występują one zwykle na bardzo ograniczonej powierzchni, stąd też nie mają większego wpływu na wysokość plonu, a często są nawet niedostrzegalne przez plantatora. Sytuacja komplikuje się dopiero wówczas, gdy dotyka większego obszaru zasiewu i to niekoniecznie położonego w jednym newralgicznym miejscu pola, lecz także, gdy pojawia się placowo w wielu jego punktach – w takim przypadku następuje istotny spadek obsady roślin rzutujący później na wysokość plonu czy to zielonej masy czy to ziarna. Ekstremalną sytuacją jest brak wschodów lub wypadnięcie roślin na całym obszarze plantacji – zjawisko bardzo rzadkie, ale niestety lokalnie pojawiające się w niektóre lata.

Biorąc pod uwagę znaczenie obsady roślin pod kątem uzyskiwanych plonów, a także pośrednich następstw wynikających z przerzedzenia zasiewu np. nadmiernego rozrostu chwastów czy też erozji gleby, konieczne jest zapobieganie powstawaniu tego typu zjawisk. Ponieważ są one trudne do przewidzenia na etapie zakładania plantacji warto zapoznać się z przyczynami ich powstania, a które najogólniej można podzielić na związane z: jakością materiału siewnego, stanowiskiem na którym będzie wysiewana kukurydza, terminem siewu i jego głębokością, zastosowanymi zabiegami pielęgnacyjnymi – nawożeniem i ochroną roślin, wpływem pogody oraz oddziaływaniem organizmów szkodliwych. Nie zawsze jednak udaje zidentyfikować konkretną (główną) przyczynę problemu, co wynika często z łącznego oddziaływania kilku czynników naraz np. stanowiska, głębokości siewu oraz pogody. 

Fot.1. Dla potrzeb zminimalizowania negatywnego wpływu chorób i szkodników odglebowych zaleca się stosowanie zapraw nasiennych (fot. P. Bereś)
Fot.1. Dla potrzeb zminimalizowania negatywnego wpływu chorób i szkodników odglebowych zaleca się stosowanie zapraw nasiennych (fot. P. Bereś)
O powodzeniu uprawy kukurydzy i otrzymaniu zadowalających plonów decyduje w przeważającej mierze (mówi się nawet o 30%) dobór odpowiednich do danego  stanowiska odmian. Do wysiewu przeznacza się kwalifikowany materiał siewny pokolenia F1, który ma zagwarantować wysokie plony o dobrych cechach jakościowych. Z reguły taki materiał siewny to efekt produkcji nasiennej z roku poprzedzającego dany sezon wegetacyjny czyli np. ziarno siewne wysiewane w 2017 roku pochodzi z produkcji z 2016 roku. Sporadyczne jest raczej wysiewanie ziarna pochodzącego z samoreprodukcji pokolenia F2, F3 itd., a więc mieszańców o bliżej nieokreślonych cechach produkcyjnych. Przed 2010 rokiem szacowano, że udział pól obsianych ziarnem pokolenia F2 stanowił co najmniej 20% powierzchni uprawy kukurydzy. Obecnie jeżeli zjawisko takie ma miejsce dotyczy zwykle małych gospodarstw ukierunkowanych głównie na produkcję zielonej masy. Mówiąc o materiale siewnym jako jednej z przyczyn problemów ze wschodami trzeba wskazać, że można tego problemu uniknąć zaopatrując się corocznie w kwalifikowane ziarno siewne. Ziarno takie musi pochodzić ze sprawdzonego źródła, powinno być zapakowane w oryginalne opakowanie producenta z metryczką na której obok nazwy producenta/dystrybutora znajduje się m.in. informacja o odmianie, roku produkcji czy też nazwie preparatu jakim została zaprawiona (niemal cały kwalifikowany materiał siewny jest odgórnie zaprawiany przeciwko chorobom). Takie ziarno siewne cechuje wysoka siła i energia kiełkowania, którą można dodatkowo samodzielnie zweryfikować wykładając ziarniaki na wilgotną gazę umieszczoną np. na talerzyku przetrzymywanym w dość stałej temperaturze np. 20oC. Zaleca się na 2-3 tygodnie przed siewami wykonać taki test, który na wstępie rozwieje wątpliwości czy ewentualne późniejsze problemy ze wschodami to efekt wadliwego materiału siewnego.

Fot.2. Domowy sposób na ocenę zdolności kiełkowania materiału siewnego (fot. P. Bereś)
Fot.2. Domowy sposób na ocenę zdolności kiełkowania materiału siewnego (fot. P. Bereś)
Zdarza się również, że do siewu przeznacza się ziarno siewne niewykorzystane w trakcie ubiegłorocznego siewu np. jeżeli z jakiś przyczyn zakupiono go więcej niż potrzeba. Stosując takie ubiegłoroczne ziarno (a de facto pochodzące zwykle sprzed 2 lat – dolicza się rok jego wyprodukowania) nawet pomimo tego, że mogło być przechowywane w dobrych warunkach (zaciemnione i suche miejsce, szczelne opakowanie) trzeba się liczyć z tym, że jego siła kiełkowania może obniżyć się nawet o 10%. Jeżeli jednak warunki przechowywania ziarna były niewłaściwe (np. w warunkach większej wilgotności), to ziarno takie może w ogóle nie nadawać się do siewu. Zawsze w przypadku stosowania do siewu ziarna starszego niż 1 rok zaleca się wykonać test zdolności jego kiełkowania. Podobna sytuacja ma miejsce przy siewie ziarna pochodzącego z samoreprodukcji – tutaj ryzyko słabszych wschodów jest jeszcze większe, niemniej jego użycie nie powinno mieć miejsca w gospodarstwach, którym zależy na uzyskiwaniu zadowalających plonów.

Na wschody kukurydzy i późniejszą obsadę roślin wpływa również stanowisko na którym zdecydowano się ją zasiać. Choć kukurydza należy do grona tych roślin, które wiele „niedogodności” w uprawie zniosą, to jednak powinna być wysiewana na takich polach, na których znajdzie optymalne warunki do rozwoju. Jest to konieczne, aby rozwój roślin przebiegał prawidłowo, gdyż wszelkie stresy biotyczne i abiotyczne będą miały później odzwierciedlenie w plonach. Patrząc na stanowisko pod kątem możliwych problemów ze wschodami należy wskazać, że z takimi można spotkać się na glebach zbyt lekkich, szybko przesuszających się, a także na glebach ciężkich, zwłaszcza podatnych na zaskorupienie. Zbyt lekkie gleby to ryzyko dla kiełkującego ziarna i wschodzących roślin, zwłaszcza w okresach suszy z jakimi coraz częściej przychodzi się mierzyć, tym bardziej w ostatnich latach, gdy praktycznie nie ma śnieżnych zim, a zapasy wody w glebie są na niskim poziomie. Takie ziarniaki po wykiełkowaniu mogą zamierać, gdy trafią na okres wiosennej suszy i dodatkowo wysokich temperatur zwiększających parowanie wody z gleby.

Fot.3. Zdeformowana roślina kukurydzy wskutek zaskorupienia gleby (fot. P. Bereś)
Fot.3. Zdeformowana roślina kukurydzy wskutek zaskorupienia gleby (fot. P. Bereś)
Na glebach ciężkich może z kolei dochodzić do zaskorupienia przy pojawie wiosennych ulew i wysokich temperatur, przez co kiełkujące rośliny nie będą w stanie przebić się na powierzchnię, co często prowadzi do ich silnej deformacji lub zamarcia pod powierzchnią powstałej „skorupy”. Rodzaj gleby w którą wysiano kukurydzę może mieć także znaczenie przy pojawieniu się wiosennych przymrozków – jeżeli gleba nie będzie stanowić bariery termicznej dla ujemnej temperatury, zwłaszcza przy płytkim siewie, to może dojść do uszkodzenia bądź kiełkującego ziarniaka bądź siewki. Przez stanowisko należy także rozumieć jego położenie. Problemy ze wschodami lub ich przerzedzeniem zdarzają się często na polach sąsiadujących bezpośrednio z większymi drzewostanami – może dochodzić tutaj np. do zacieniania fragmentu zasiewu, czy też przesuszania gleby przez system korzeniowy drzew. Usytuowanie pól w pobliżu większych cieków wodnych to z kolei ryzyko wiosennych podtopień w okresie posiewnym.
Fot.4. Spływ wody opadowej z glebą na polach o nierównej powierzchni może nanosić glebę na niżej położone miejsca i utrudniać wschody roślin (fot. P. Bereś)
Fot.4. Spływ wody opadowej z glebą na polach o nierównej powierzchni może nanosić glebę na niżej położone miejsca i utrudniać wschody roślin (fot. P. Bereś)
Podobne zjawisko może występować na polach o nierównej powierzchni, gdzie w zagłębieniach terenu może gromadzić się i stagnować woda opadowa, zwłaszcza przy niesprawnej melioracji. Przedłużająca się stagnacja wody na polu, czy też zbytnie uwilgotnienie podłoża to ryzyko „przyduszenia” kiełkujących ziarniaków w glebie i korzeni młodych roślin, prowadzące zwykle do ich zamarcia (przy umiarkowanej temperaturze wyczerpanie tlenu w glebie następuje po około 48 godzinach). Dodatkowo często obserwowanym zjawiskiem w miejscach okresowo zalanych jest tworzenie się skorupy po zejściu wody, a co jest kolejnym czynnikiem ograniczającym czy to kiełkowanie czy później rozwój roślin.
Fot.5. Zaskorupiona gleba po wiosnennej burzy utrudnia wschody i rozwój roślin kukurydzy (fot. P. Bereś)
Fot.5. Zaskorupiona gleba po wiosnennej burzy utrudnia wschody i rozwój roślin kukurydzy (fot. P. Bereś)
Ze zjawiskiem ograniczonych wschodów można spotkać się także na polach położonych na większych wzniesieniach terenu, gdzie dodatkowo w początkowym okresie wegetacji może dochodzić do erozji gleby. Niekiedy przy silnych opadach deszczu ziarniaki wysiane na polach o pagórkowatej powierzchni wraz  z glebą mogą „spływać” w dół, przez co tworzą się puste place w miejscach wyżej położonych.

Z wyborem stanowiska pod siew kukurydzy wiąże się także zagadnienie aktualne w ostatnich latach jakim jest uszkodzenie mrozowe ozimin i konieczność wykonania wiosną przesiewów np. z wykorzystaniem kukurydzy. Jeżeli dojdzie do wypadnięcia czy to rzepaku czy zbóż ozimych to trzeba mieć na uwadze, że jeżeli stosowane były w okresie jesiennym niektóre herbicydy nie zawsze można wysiać na takim polu dowolną roślinę jarą, w tym kukurydzę. Może się bowiem okazać, że zalegające w glebie i resztkach roślinnych substancje czynne niektórych herbicydów mogą mieć fitotoksyczne oddziaływanie na rośliny następcze. Zawsze w takim wypadku warto zapoznać się z zaleceniami (np. Instytutu Ochrony Roślin – PIB) dotyczącymi następstwa roślin po wymarzłych oziminach.

Fot.6. Termin siewu odgrywa dużą rolę przy uprawie kukurydzy i może istotnie wpływać na obsadę roślin (fot. P. Bereś)
Fot.6. Termin siewu odgrywa dużą rolę przy uprawie kukurydzy i może istotnie wpływać na obsadę roślin (fot. P. Bereś)
W ostatnich latach coraz więcej uwagi zwraca się na termin siewu kukurydzy, który staje się sprawą dyskusyjną. Zwykle optymalny termin siewu przypada od połowy kwietnia do pierwszych dni maja w zależności od regionu kraju. Obecnie zauważalnym trendem jest przyśpieszanie siewów (w tym m.in. pojawiająca się uprawa pod włókniną), stąd też z siewnikami na polach można spotkać się niekiedy już na początku kwietnia, a nawet pod koniec marca (np. tak było w 2015 roku). Problemem jest jednak to, że kukurydza jest rośliną ciepłolubną i do właściwego kiełkowania wymaga temperatury gleby wynoszącej co najmniej 8-10oC. Bardzo wczesne siewy w dobie nieprzewidywalnej pogody są jednak działaniem ryzykownym i podejmowane są na własną odpowiedzialność plantatora – pojawiające się wiosenne chłody mogą znacząco spowolnić kiełkowanie i wschody roślin, co może doprowadzić do problemów z utrzymaniem obsady roślin. Dodatkowo takie spowolnione we wzroście rośliny są bardziej podatne na atak ze strony organizmów szkodliwych. Zdarza się, że wskutek oddziaływania pogody przerzedzone zasiewy pochodzące z siewów wczesnokwietniowych w niczym się nie różnią pod kątem poziomu zaawansowania roślin we wzroście od kukurydzy sianej 1,5-2 tygodnie później. Gdyby pojawiły się wiosenne spadki temperatur poniżej zera to wcześnie wysiana kukurydza jest bardziej narażona na uszkodzenie. Choć młode rośliny kukurydzy mogą wytrzymać niewielkie przymrozki bez ich zniszczenia (dopóki stożek wzrostu znajduje się jeszcze pod ziemią), to należy pamiętać, że stres związany z temperaturą może na dłuższy okres czasu spowolnić ich wzrost.
Fot.7. Przy uprawie kukurydzy należy zwracać dużą uwagę na głębokość siewu (fot. P. Bereś)
Fot.7. Przy uprawie kukurydzy należy zwracać dużą uwagę na głębokość siewu (fot. P. Bereś)
Z terminem siewu kukurydzy wiąże się dodatkowo zagadnienie głębokości siewu, a który ma także wpływ na późniejszą obsadę roślin. Głębokość siewu powinna być uzależniona przede wszystkim od rodzaju gleby, stąd też na glebach lekkich wynosi zwykle 5-8 cm, a na cięższych od 3 do 5 cm. Jeżeli wykona się zbyt płytki siew na glebach silnie przesuszających się to wzrasta ryzyko niepełnych wschodów. Pęczniejące ziarniaki z powodu braku wilgoci mogą zasychać podobnie jak siewki kukurydzy. Z kolei zbyt głęboki siew zwiększa ryzyko, że niższe temperatury panujące w głębszych warstwach gleby ograniczą kiełkowanie ziarniaków. Ponadto wolniej rosnące rośliny próbujące pokonać drogę ku powierzchni gleby zużywają wiele substancji odżywczych zgromadzonych w ziarniaku, stąd są bardzo osłabione i mogą być bardziej podatne na organizmy szkodliwe. Dodatkowo może pojawić się problem z niektórymi odmianami kukurydzy rozwijającymi krótsze koleoptyle (zwykle mają do 12 cm długości), co przy głębokim siewie utrudni roślinie przebicie się na powierzchnię gleby. Wzrasta także w takim przypadku ryzyko zaskorupienia gleby.

Fot.8. Stosując środki ochrony roślin m.in. herbicydy - należy minimalizować ryzyko ich fitotoksycznego oddziaływania na roślinę uprawną (fot. P. Bereś)
Fot.8. Stosując środki ochrony roślin m.in. herbicydy - należy minimalizować ryzyko ich fitotoksycznego oddziaływania na roślinę uprawną (fot. P. Bereś)
Prowadząc uprawę kukurydzy należy także zwracać uwagę na wykonywane zabiegi pielęgnacyjne, w tym zabiegi ochrony roślin (zaprawianie, odchwaszczanie) i nawożenie. Choć większość dostępnego na rynku ziarna siewnego jest odgórnie zaprawiana przeciwko chorobom i niektórym szkodnikom, to zdarza się, że w niektórych gospodarstwach prowadzi się samodzielnie ten proces, niekoniecznie z użyciem profesjonalnych zaprawiarek. W takim przypadku wzrasta ryzyko zastosowania preparatów w dawkach wyższych od zalecanych, a to może doprowadzić do fitotoksycznego oddziaływania takiej zaprawy na ziarno siewne skutkując np. spowolnionym kiełkowaniem i wschodami. Z kolei odchwaszczanie będące jednym z najważniejszych zabiegów ochrony roślin na plantacjach kukurydzy może nieść ryzyko przerzedzenia uprawy, zwłaszcza jeżeli wysieje się odmianę mało tolerancyjną na niektóre substancje czynne herbicydów, bądź obniży się selektywność preparatów na skutek czynników stresowych jak np. niskiej temperatury, suszy, nadmiaru wody, czy też wzrostu kwasowości gleby. W takim przypadku fitotoksyczne oddziaływanie herbicydów może zakłócić podziały komórkowe w czasie kiełkowania oraz wschodów roślin. Jeżeli dojdzie do takiej sytuacji (a zdarza się to na szczęście rzadko) to zwykle pojawiają się zniekształcenia korzeni i siewek, ograniczenie wschodów oraz obniżenie obsady roślin.

Problemy ze wschodami kukurydzy mogą także wynikać z nieprawidłowego nawożenia. Ze zjawiskiem uszkodzenia ziarniaków można się spotkać stosując np. rzędowe nawożenie startowe kukurydzy np. nawozami fosforanowo-amonowymi, gdy nawóz zostanie umieszczony w bezpośrednim sąsiedztwie ziarna – w takim przypadku może dojść do jego „spalenia”. Również w warunkach długo rozpuszczającego się nawozu np. wskutek obniżonej wilgotności gleby może dojść do uszkodzenia wschodzącej kukurydzy – dzieje się tak, gdy nawóz znajduje się tuż obok rozwijającego się systemu korzeniowego siewki – zwiększa się wówczas zasolenie gleby w otoczeniu korzeni, co wpływa na ograniczenie pobierania wody. Może niekiedy również dojść do „upalenia” młodej rośliny mającej bezpośredni kontakt z nawozem. Niezmiernie ważne jest zatem takie rzędowe nawożenie, aby nawóz znajdował się 5 cm obok i 5 cm poniżej ziarna.

Jak już wielokrotnie w tekście nawiązywano, jednym z ważniejszych czynników mogących ograniczać wschody roślin jest pogoda, a zwłaszcza oddziaływanie temperatury i opadów deszczu (przymrozki, susza, podtopienia). Nie można jednak zapominać o coraz częściej pojawiających się ekstremalnych zjawiskach meteorologicznych jak np. nawałnicach, wichurach i gradobiciach. Mogą one uszkodzić nadziemne części kukurydzy w każdym okresie ich wegetacji, a tym samym prowadzić do wypadania roślin – ich wyłamania, mechanicznego uszkodzenia liści i stożka wzrostu itp.

 

Fot.9. Puste place w uprawie to często efekt wystąpienia zgorzeli siewek, śmietki kiełkówki lub szkodników glebowych (fot. P. Bereś)
Fot.9. Puste place w uprawie to często efekt wystąpienia zgorzeli siewek, śmietki kiełkówki lub szkodników glebowych (fot. P. Bereś)
Prowadząc uprawę kukurydzy nie można także zapominać o wpływie na rośliny organizmów szkodliwych. Szczególnie groźne są te agrofagi, które znajdują się w glebie, a więc poza zasięgiem wzroku plantatora. Jednymi z nich są grzyby patogeniczne z rodzaju Fusarium oraz Phytium odpowiedzialne m.in. za rozwój zgorzeli siewek.
Fot.10. Zgorzel siewek kukurydzy - zniszczona roślina (fot. P. Bereś)
Fot.10. Zgorzel siewek kukurydzy - zniszczona roślina (fot. P. Bereś)
Jest to groźna choroba pojawiająca się bezpośrednio na początku wegetacji kukurydzy, a jej źródłem są zarodniki grzybów znajdujące się m.in. na ziarnie siewnym, w glebie i resztkach pożniwnych kukurydzy. Rozwojowi zgorzeli sprzyja początkowo chłodna i deszczowa wiosna ograniczająca kiełkowanie ziarniaków i wschody roślin, a następnie późniejszy wzrost temperatur. Do jej pojawu mogą przyczyniać się także działania człowieka np. zbyt głęboki lub zbyt wczesny siew w niedostatecznie ogrzaną glebę, użycie ziarna niewiadomego pochodzenia (porażonego), czy też brak zaprawiania ziarniaków fungicydem. Zgorzel siewek bezpośrednio wpływa na obsadę roślin – porażając kiełkujące ziarno prowadzi do zamarcia kiełków jeszcze przed ich wydostaniem się na powierzchnię gleby.
Fot.11. Zgorzel siewki kukurydzy - przewężenie na łodydze doprowadzi do zamarcia rośliny (fot. P. Bereś)
Fot.11. Zgorzel siewki kukurydzy - przewężenie na łodydze doprowadzi do zamarcia rośliny (fot. P. Bereś)
U siewek z kolei dochodzi do silnego przewężenia się szyjki korzeniowej w wyniku czego roślina łamie się i zamiera. Efektem zgorzeli siewek jest powstanie pustych placów w zasiewie. Celem weryfikacji powodu braku wschodów pod kątem możliwego pojawu zgorzeli siewek, konieczne jest rozkopanie wiosną pustych miejsc celem znalezienia porażonych ziarniaków lub zamarłych siewek. Porażone ziarniaki często są popękane, mają na okrywie owocowo-nasiennej brunatne plamy, a niekiedy pokryte są różowawą lub białawą grzybnią. Kiełki jakie z nich wyrastały są zwykle zdeformowane, pokryte brunatnymi plamami lub zaschłe.
Fot.12. Kiełkujący ziarniak zniszczony przez zgorzel siewek (fot. P. Bereś)
Fot.12. Kiełkujący ziarniak zniszczony przez zgorzel siewek (fot. P. Bereś)
Zamarłe siewki z kolei łatwo odróżnić po silnym przewężeniu pojawiającym się na szyjce korzeniowej, która często pokryta jest brązowymi plamami. Pamiętać należy również o tym, że choć kwalifikowany materiał siewny dostępny w sprzedaży jest z reguły odgórnie zaprawiany przeciwko zgorzeli siewek, niemniej zdarza się, że pomimo zastosowania fungicydu choroba się pojawia – często ma to miejsce w okresach deszczowych wiosen, w tym okresowej stagnacji wody na polach, gdy zaprawa nasienna ulega częściowemu rozmyciu, a tym samym nie jest już w stanie ochronić ziarniaków przed patogenami.
Fot.13. Młoda roślina kukurydzy porażona przez głownię guzowatą - zniszczony stożek wzrostu (fot. P. Bereś)
Fot.13. Młoda roślina kukurydzy porażona przez głownię guzowatą - zniszczony stożek wzrostu (fot. P. Bereś)
Z pośród innych chorób kukurydzy sporadyczne wypady roślin w łanie może w okresie wiosennym powodować jeszcze grzyb Ustilago maydis będący sprawcą głowni guzowatej kukurydzy. Jeżeli sprawca pierwszej generacja tej choroby ulokuje się na łodydze młodych roślin może doprowadzić do zamarcia całej rośliny w okresie maja lub czerwca. Podobnie jak w przypadku zgorzeli siewek również i w tym przypadku sprawca głowni guzowatej zimuje w glebie, na resztkach pożniwnych lub jest przenoszony na materiale siewnym. Identyfikacja zamierających roślin jest bardzo prosta, gdyż głownia tworzy charakterystyczne, guzowate narośla w miejscach infekcji tkanek.

Fot.14. Drutowiec (fot. P. Bereś)
Fot.14. Drutowiec (fot. P. Bereś)
Obok chorób kukurydzy ważną grupą agrofagów kukurydzy są także wczesnowiosenne szkodniki. Bezpośrednio po siewach roślinom lokalnie mogą zagrażać szkodniki glebowe jak drutowce (Elateridae) i pędraki (Melolonthidae) – owady te mając kilkuletni cykl rozwojowy w glebie, oczekują w niej na pojaw rośliny żywicielskiej, w tym przypadku kukurydzy.
Fot.15. Pędrak (fot. P. Bereś)
Fot.15. Pędrak (fot. P. Bereś)
Z chwilą wysiewu ziarna larwy tych szkodników mogą wyjadać ich zawartość w wyniku czego nie dochodzi do wschodów. Mogą także podgryzać korzenie młodych roślin, co skutkuje ich żółknięciem, więdnięciem i zamieraniem. Zdarza się również, że pod osłoną nocy wygryzają otwór w nasadzie łodygi co prowadzi do „ścięcia” rośliny. W zdecydowanej większości przypadków uszkodzenia powodowane przez drutowce i pędraki mają charakter placowy – powstają tam, gdzie nagromadzenie szkodników w glebie jest większe - często są to pasy brzeżne zasiewu, miejsca sąsiadujące z większymi zaroślami lub skupiskami drzew. Liczebność szkodników glebowych w dużej mierze zależy od tego jakie uprawy i jakie zabiegi mechaniczne (lub chemicznej ochrony roślin) były wykonywane na danym stanowisku w ostatnich kilku latach.
Fot.16. Zamierające rośliny kukurydzy podgryzione przez drutowce. Podobne objawy wywołuje żerowanie rolnic i pędraków (fot. P. Bereś)
Fot.16. Zamierające rośliny kukurydzy podgryzione przez drutowce. Podobne objawy wywołuje żerowanie rolnic i pędraków (fot. P. Bereś)
Trzeba pamiętać także, że z chwilą wysiania kukurydzy na polu silnie opanowanym przez drutowce i pędraki nie ma obecnie metod ich bezpośredniego zwalczania (wycofano zaprawy zawierające imidachlopryd). Należy zatem sprawdzić wiosną (ale przed siewem) za pomocą tzw. odkrywek glebowych lub pułapek przynętowych (np. zakopane bulwy ziemniaka) jaka jest liczebność tych owadów i wówczas podjąć decyzję czy warto na takim stanowisku wysiewać w ogóle kukurydzę - jeżeli tak, być może należałoby zwiększyć normę wysiewu ziarna np. o 10% celem zrekompensowania strat jakie wynikną w obsadzie.
Fot.17. Wnętrze ziarniaka wyjedzone przez drutowce (fot. P. Bereś)
Fot.17. Wnętrze ziarniaka wyjedzone przez drutowce (fot. P. Bereś)
Może się również okazać, że liczebność szkodników glebowych będzie tak wysoka, że ryzykowne będzie wysiewanie kukurydzy na danym polu. Dla potrzeb oceny przyczyny braku wschodów lub zamierania młodych roślin kukurydzy konieczne jest odkopanie ziarniaków/roślin z dość dużą bryłą gleby i sprawdzenie czy nie ma w sąsiedztwie larw, które są tak charakterystyczne, że od razu rzucają się w oczy.

Fot.18. Miejsca po ziarniakach kukurydzy - skutek żerowania ptaków (fot. P. Bereś)
Fot.18. Miejsca po ziarniakach kukurydzy - skutek żerowania ptaków (fot. P. Bereś)
W momencie siewów, w trakcie kiełkowania ziarniaków, a także wschodów roślin na lokalnych plantacjach może pojawić się problem z ptakami – zwłaszcza z rodziny krukowate. Mogą one wydziobywać zasiane ziarniaki niezaprawione preparatem o repelentnym działaniu, a także wyrywać młode rośliny. Jeżeli pojawiają się masowo (a zdarza się to w okresach, gdy termin siewu kukurydzy zbiega się z masowym wylęgiem piskląt) to mogą dokonać poważnego przerzedzenia zasiewu. Ptaki doskonale orientują się w jakich miejscach zostało wysiane ziarno i podążają zwykle wzdłuż rzędów wydziobując je. Niekiedy na glebie widoczne są ich tropy, a także dziurki powstałe po wydziobaniu ziarna lub wyrwane rośliny. Bardzo ważne jest żeby na etapie siewów i wschodów roślin obserwować pole pod kątem obecności ptactwa, gdyż ślady ich żerowania szybko ulegają zatarciu, a w glebie zwykle nie pozostają resztki roślinne wskazujące na ich pojaw, co utrudniać może identyfikację sprawcy powstania tzw. łysin w uprawie.

Fot.19. Dzik (fot. P. Bereś)
Fot.19. Dzik (fot. P. Bereś)
W podobnym okresie co ptaki, na lokalnych plantacjach mogą pojawić się dziki, które również mogą wyjadać pęczniejące ziarniaki oraz młode siewki. Miejsce ich żerowania jest jednak bardzo dobrze widoczne w postaci tzw. buchtowania, stąd nietrudno poznać przyczynę braku wschodów.
Fot.20. Obecność dzików w uprawie zdradzają ślady buchtowania (fot. P. Bereś)
Fot.20. Obecność dzików w uprawie zdradzają ślady buchtowania (fot. P. Bereś)
Nierzadkim widokiem na polach kukurydzy zagrożonych przez zwierzynę łowną jest także ogryzanie młodych roślin (a niekiedy nawet ich wyrywanie) przez sarny. Na lokalnych plantacjach młode rośliny kukurydzy mogą podgryzać również gryzonie, prowadząc do ich zasychania. 

Podobną szkodliwością do drutowców i pędraków odznaczają się rolnice (Agrotinae). Ich masowy pojaw jest trudny do przewidzenia bowiem zdarza się co kilka lub kilkanaście lat, niemniej w lata gradacyjnego pojawu ich szkodliwość jest wysoka, z racji tego że są to bardzo żarłoczne owady.

Fot.21. Roślina kukurydzy podgryziona u nasady przez rolnicę (fot. P. Bereś)
Fot.21. Roślina kukurydzy podgryziona u nasady przez rolnicę (fot. P. Bereś)
Gąsienice tych szkodników po okresie zimowego spoczynku mogą wiosną prowadzić żer uzupełniający na młodych roślinach kukurydzy. Z reguły atakują system korzeniowy, który silnie ogryzają prowadząc do więdnięcia, żółknięcia i zamierania kukurydzy (identyczny objaw jak przy żerowaniu drutowców i pędraków). Zarówno gąsienice po zimowaniu, jak również ich wiosenne pokolenie pojawiające się w czerwcu mogą dodatkowo wgryzać się w podstawę łodygi kukurydzy prowadząc do jej podcięcia – wówczas w nasadzie łodygi widoczna jest dziura. Jedna tylko rolnica jest w stanie podciąć do kilkunastu roślin w rzędzie. Zaobserwowanie zamierających roślin kukurydzy bądź przewróconych na glebę wymaga rozkopania gleby wokół i sprawdzenia czy nie kryją się w niej gąsienice rolnic. Z chwilą wycofania z zużycia zapraw zawierających imidachlopryd i braku zarejestrowanych preparatów o nalistnej aplikacji nie ma obecnie możliwości chemicznego zwalczania rolnic pojawiających się na polach kukurydzy.

Fot.22. Larwa śmietki kiełkówki (fot. P. Bereś)
Fot.22. Larwa śmietki kiełkówki (fot. P. Bereś)
W ostatnich kilku latach, na lokalnych polach kukurydzy można zaobserwować straty w obsadzie roślin kukurydzy wywołane żerowaniem larw śmietki kiełkówki (Delia platura) – przypuszcza się, że to efekt braku zapraw owadobójczych, które do tej pory pośrednio skutecznie powstrzymywały ten gatunek. Ta niewielka muchówka składa jaja na pola bogate w rozkładającą się materię organiczną, której zapach zwabia samice. Lokalnie zdarza się, że owad ten powoduje brak wschodów roślin na obszarze nawet kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu hektarów. Larwy tej muchówki po wylęgu żerują w glebie na pęczniejących i kiełkujących ziarniakach wyjadając miękką zawartość, co prowadzi do ich zniszczenia. Mogą także żerować w nasadzie szyjki korzeniowej, a niekiedy także i łodyżce siewek, co skutkuje ich zaschnięciem. Z dużą szkodliwością śmietki kiełkówki spotykano się w ostatnim czasie na polach prowadzonych w monokulturze, na których nie wykonano orki przykrywającej resztki pożniwne lub też były one niedokładnie przykryte glebą. Również na stanowiskach nawożonych obornikiem liczebność śmietki była większa. Dla potrzeb weryfikacji przyczyny powstania pustych miejsc w łanie konieczne jak najszybsze wykopanie wiosną ziarniaków z takich miejsc lub zamierających siewek celem znalezienia larw śmietki.   

Fot.23. Larwa ploniarki zbożówki (fot. P. Bereś)
Fot.23. Larwa ploniarki zbożówki (fot. P. Bereś)
W lata charakteryzujące się chłodnymi wiosnami silnie spowalniającymi kiełkowanie i wschody kukurydzy lokalnie może pojawić się problem zamierania roślin na skutek żerowania larw ploniarki zbożówki (Oscinella frit). Jest to powszechny w całym kraju szkodnik kukurydzy uszkadzający głównie blaszki liściowe, niemniej w okresach niekorzystnych warunków pogodowych może lokować się w stożku wzrostu młodych roślin prowadząc do jego uszkodzenia bądź zniszczenia.
Fot.24. Skarłowaciałe rośliny na tle prawidłowo rosnących - efekt uszkodzenia stożków wzrostu przez ploniarkę zbożówkę (fot. P. Bereś)
Fot.24. Skarłowaciałe rośliny na tle prawidłowo rosnących - efekt uszkodzenia stożków wzrostu przez ploniarkę zbożówkę (fot. P. Bereś)
Gdy dojdzie do takiej sytuacji wówczas kukurydza karłowacieje i niekiedy zamiera, a w łanie powstają przerzedzenia. Celem identyfikacji problemu należy w okresie pojawu 4-5 liści właściwych odszukać takie skarłowaciałe rośliny, w których wnętrzu niekiedy można znaleźć niewielką, przeźroczystą, beznożną larwę ploniarki.

Fot.25. Gąsienica Helotropha leucostigma (fot. P. Bereś)
Fot.25. Gąsienica Helotropha leucostigma (fot. P. Bereś)
W okresie rozwijania przez rośliny pierwszych kilku liści właściwych tj. w maju, lokalnie może pojawić się na plantacjach jeszcze mało znany plantatorom szkodnik jakim jest Helotropha leucostigma. Jest to motyl, którego gąsienice żerują wewnątrz cienkich łodyg młodej kukurydzy lub na ich systemie korzeniowym. Owad pojawia się na razie lokalnie i atakuje głównie rośliny w pasach brzeżnych uprawy. Z tym gatunkiem wiąże się jednak ten problem, że każda uszkodzona przez niego roślina zamiera, uprzednio więdnąć i żółknąc – podobnie jak to się dzieje w przypadku żerowania szkodników glebowych i rolnic.
Fot.26. Roślina uszkodzona przez gąsienicę Helotropha leucostigma. Podobne uszkodzenia powodują drutowce (fot. P. Bereś)
Fot.26. Roślina uszkodzona przez gąsienicę Helotropha leucostigma. Podobne uszkodzenia powodują drutowce (fot. P. Bereś)
Niekiedy rośliny łamią się tuż przy podstawie łodygi. W celu wykrycia sprawcy takich uszkodzeń konieczne jest obserwowanie łanu w okresie wchodów i rozwijania pierwszych kilku liści, a następnie wykopywanie i rozcinanie łodyg w poszukiwaniu gąsienic.

Fot.27. Larwa stonki kukurydzianej (fot. P. Bereś)
Fot.27. Larwa stonki kukurydzianej (fot. P. Bereś)
Pewnym zaskoczeniem zapewne dla plantatorów kukurydzy może być również i to, że jednym ze szkodników mogących ograniczać wschody roślin mogą być także larwy stonki kukurydzianej (Diabrotica virgifera). Ze szkodliwością larw tego chrząszcza można spotkać się na plantacjach prowadzonych w wieloletnich monokulturach, które pozwalają szkodnikowi masowo namnażać się.
Fot.28. Larwy stonki kukurydzianej wyjadają ziarniak (fot. P. Bereś)
Fot.28. Larwy stonki kukurydzianej wyjadają ziarniak (fot. P. Bereś)
W okresie wiosennym wysiane na takich polach ziarniaki mogą być wyjadane przez świeżo wylęgłe larwy, zwłaszcza jeżeli wskutek pogody kiełkowanie przedłuża się w czasie. W późniejszym okresie larwy tego gatunku żerują na korzeniach roślin i mogą je silnie uszkadzać jeżeli pojawią się licznie.

Fot.29. Chwasty konkurują z kukurydzą o przestrzeń, światło oraz składniki pokarmowe i mogą wpływać na obsadę (fot. P. Bereś)
Fot.29. Chwasty konkurują z kukurydzą o przestrzeń, światło oraz składniki pokarmowe i mogą wpływać na obsadę (fot. P. Bereś)
Kończąc tematykę przyczyn braku lub ograniczonych wschodów kukurydzy nie sposób pominąć również i znaczenia chwastów. To bardzo ważna i z reguły powszechnie zwalczana grupa agrofagów kukurydzy stanowiąca dla niej naturalną konkurencję o stanowisko, wodę, substancje odżywcze i światło. W warunkach chłodnej wiosny spowalniającej kiełkowanie i wschody kukurydzy, zwykle chwasty doskonale sobie radzą i szybko opanowują stanowisko jeżeli nie są zwalczane lub takowe ma być prowadzone w późniejszym czasie. Wysoka konkurencja ze strony chwastów może oznaczać ryzyko szybkiego opanowania plantacji i tzw. zagłuszenia roślin, co może negatywnie odbić się na ich kondycji i obsadzie.

Chcąc w jak największym stopniu zabezpieczyć się przed stratami w plonach wynikającymi ze spadku obsady roślin, konieczne jest prowadzenie częstych obserwacji zasiewu już od momentu wysiewu ziarna. Dodatkowo, jak już wspominano w tekście, często warto wykonać także analizy przedsiewne np. ocenę zdolności kiełkowania ziarniaków, wykonanie odkrywek glebowych na obecność szkodników, dokonanie wizji lokalnej przyszłego stanowiska pod kukurydzę itd. Dzięki zintensyfikowanemu monitoringowi plantacji na początku wegetacji roślin i wczesnego wykrycia problemu jest jeszcze szansa na skuteczną interwencję. Zdarza się w praktyce, że w szczególnie drastycznych przypadkach braku wschodów lub silnego przerzedzenia uprawy, wykonuje się przesiew na części lub całym polu. Takie sytuacje miały miejsce choćby w latach 2015-2016 po lokalnym, masowym pojawieniu się śmietki kiełkówki w kraju. Ale należy pamiętać także o tym, że przesiewy udadzą się wówczas (bez straty w wysokości plonu), gdy wcześnie zaobserwuje się problem, zanim kukurydza wejdzie w okres intensywnej wegetacji. Wynika to z tego, że roślinę tą wysiewa się późno, stąd też zapas czasu potrzebny na ewentualne korekty jest bardzo ograniczony, a wskutek nieprzewidywalnej pogody nie zawsze później wysiewane rośliny znajdują korzystne warunki dla rozwoju (np. narastający problem braku wody w glebie). Nie należy także zapominać o obserwacjach pogody i możliwym ich wpływie na wysiane ziarno czy też wschodzące rośliny. Warto prowadzić (dla własnej wiedzy) notatki pogodowe, gdyż zawarte w nich dane pozwolą przy ewentualnych problemach ze wschodami zweryfikować co mogło być ich przyczyną.